wtorek, 12 marca 2013

Potworkowo-horrorowo

Witajcie drodzy czytelnicy. Nie wiem czy jesteście świadomi faktu, że wczoraj obchodziliśmy niezmiernie ważną dla każdego z nas rocznicę wydania powieści "Frankenstein" przez pisarkę Mary Shelley. Od jej opublikowania w 1818 roku mija właśnie 195 lat (jeśli nic nie popieprzyłem w rachunkach). Dlaczego aż z tej okazji powstaje u mnie oddzielny tekst? Otóż wydaje mi się, że ta przemiła kobiecina stworzyła nie tylko podwaliny pod wszelkiej masci fantastykę, ale co najważniejsze zapoczątkowała literaturę grozy, którą wszyscy obecnie uwielbiamy. Dla pani Marii duże pokłony, a ja chcąc uczcić tę wiekopomną chwilę postanowiłem przyrządzić ranking moich ulubionych stworów z powieści/filmów grozy :) Oczywiście zachęcam do dopisywania własnych propozycji ;) 

8. Dracula
Postać która kończy erę wampirów mogących budzić grozę. W sumie jest to też postać która ją zaczęła. Dystyngowany arystokrata, którego hobby to ssanie, ssanie i jeszcze raz ssanie... oczywiście krwi pięknych dziewcząt.  Jeden z niewielu przedstawicieli swego gatunku, który ma całkiem nieźle poukładane w głowie, nie nosi rurek i nie jest hipsterem. Facet ma klasę i duże zęby - miejsce na liście w pełni zasłużone. 

7. Predator
Nie ma sensu wnikać czym predator jest. Grunt, że zabija i robi to cholernie skutecznie. Miejsce otrzymał ze względu na mój sentyment do filmu z nim i Arnoldem w rolach głównych. Wiadomo, że stwór był skazany na porażkę w takim starciu, ale w następnych częściach radził już sobie nieco lepiej. Miejsce za dobre wspomnienia, świetną charakteryzację i śnieżnobiały uśmiech. 

6. Widmo z filmu "Shutter"
Uznajmy to za nominację zbiorową. Nagrodzić chciałem wszelkie postaci z azjatyckich horrorów. Jak wiadomo lwią część tej hałastry będą stanowiły lekko blade, krwawiące z różnych otworów ciała, czarnowłose kobiety/dziewczynki, które przypadkowo pałają rządzą zemsty, lub mają jakieś niedokończone sprawy. Przy okazji są zabójczo straszne.

5. Pennywise
Postać nagrodzona raczej za swą postawę w literackim, a nie filmowym wystąpieniu. King stworzył mega przerażającą postać klowna, którego głównym zajęciem jest prześladowanie i przy okazji mordowanie licznego przedstawicielstwa reprezentowanego przez gatunek ludzki - zwykle przez najmłodszych jego członków. Dlaczego jest na liście? Ponieważ aż trudno mi sobie wyobrazić jakie jaja musi mieć morderca, żeby przebrać się za klowna i mimo to straszyć. 

4. Coś z "The thing"
Nagroda za to, że potwór ten nie daje się zamknąć w jeden schemat i przybiera coraz to nowsze i bardziej obrzydliwe formy naśladujące "nosiciela". Król szkarady i obrzydlistwa zasługuje na miejsce w tym rankingu bez dwóch zdań. W dodatku bonusowo otrzymujemy kilkanaście całkiem nieźle zaprojektowanych potworów zamiast jednego przeciętnego. Duże brawa.

3. Freddy Krueger
Umówmy się - ktoś z takim nazwiskiem musi być super-łotrem. Ten przyjemniaczek ze swoją piękną rękawicą i poparzonym pyskiem jest niewątpliwie jedną z głównych ikon naszych czasów. Kruegera zna każdy nawet jeśli nie widział żadnego filmu z jego udziałem. Zastanawiam się czasem, czy jego frustracja i chęć mordu nie wynikała po prostu z problemów z codzienną toaletą, w których wspomniana rękawica bynajmniej nie pomagała.

2. Jason Voorhees 
Kolejna ikona popkultury. Jason zostaje wyróżniony za świetną hokejową maskę i sprawność w operowaniu maczetą. W dodatku chłopak ma polot i lekkość w zadawaniu najdziwniejszych rodzajów śmierci. Podobnie jak Freddy przestał straszyć jakieś sto lat temu, ale coż: Jason to Jason.

1.Leatherface
Mało oryginalny chłopak. Poza piłą mechaniczną i ludzką skórą wciągniętą na pysk nie wyróżnia się niczym specjalnym. Dlaczego zatem pierwsze miejsce? Ponieważ to właśnie jego poznałem jako pierwszego reprezentanta kina grozy. Możecie się śmiać, ale za młodu "Teksańska masakra" przeraziła mnie nie na żarty.

Wyróżnienie specjalne: Pinhead
Jedyny którego nie miałem przyjemności (czy raczej nieprzyjemności) oglądać na ekranie, a jednocześnie którego darzę ogromnym szacunkiem. W końcu jak tu nie umieścić na liscie faceta z łbem pokiereszowanym kilkudziesięcioma 3-calowymi gwoźdźmi. Polubiłbym się z tym panem.

35 komentarzy:

  1. Jejq jak ja nie cierpie horrorów, ale Mary Shelley i jej Frankensteina lubię jak najbardziej - to jedyna książka z dziedziny fantastyki, która jestem w stanie przeczytac i nawet się nią zachwycam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam jeszcze, że już wystarczająco przerażają mnie ludzie - tu też znajdziemy od groma potworów, w tej kwestii nie miałabym żadnych problemów z wymienieniem co niektórych :>

      Usuń
    2. Otóż to, kilka osób z pewnością pokonałoby nawet Jasona z podium, choć Leatherface został zainspirowany Edem Geinem, więc ten jeden by się może ostał :)

      Usuń
    3. Ciekawe czy Ed także miał jakiś fetysz związany z piłami mechanicznymi? :D W sumie chyba wolałbym trafić na Eda niż na Leatherface'a, ale co kto lubi... :D

      Usuń
    4. Nie słyszałam... No tak, Ed raczej się skłaniał ku zwłokom, niźli osobom żywym, więc w sumie nie ma się czego bać ;) Zabił "tylko" dwie osoby, o ile mnie pamięć nie myli, więc szalenie lajtowy morderca.

      Usuń
  2. Piękny ranking :) Ja bym dorzuciła jeszcze Laleczkę Chucky, parę potworków z "Resident evil" i Obcego. Widziałeś "Cabin in the woods"? Fajna kompilacja różnych stworków, do tego bardzo zabawny film. Dość wyjątkowa parodia, bo udaje, że parodią nie jest. :)
    Co do Twoich typów - są ludzie, którzy boją się klaunów, i to bez Kinga. Ta fobia ma nawet jakąś nazwę. Freddiego bałam się za malucha, tak bardzo, że byłam przekonana, że odwiedzi mnie we śnie. A co do Azjatyckich horrorów z ślicznymi bladymi panienkami - jestem straszny mięczak. Na "Klątwie" mało zawału nie dostałam. Jest w nich kwintesencja straszności :) Wszystkiego najlepszego dla Frankensteina z okazji urodzin, przeliczyć nie przeliczę bom słaba z matmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Cabin in the woods" nie widziałem i nawet nigdy o tym filmie nie słyszałem :( Ale zobaczę. Wkrótce.

      Usuń
    2. Powinno Ci się spodobać :)

      Usuń
  3. Horrorów zbytnio nie lubię... Więc niestety, postaci z rankingu "bliżej" nie znam. Choć, jakby się zastanowić - może to i lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  4. Pinhead to chyba mój ulubieniec z wyżej tu wymienionych. Hellriser ma w sobie coś takiego... kurczę, to jeden z lepszych filmów, jakie ogólnie widziałam. Możliwe, że to dlatego, że oglądałam go dziecięciem będąc :P Widmo z Shuttera mogłeś sobie darować :P Tego filmu co prawda nie widziałam (i nie mam zamiaru), ale widziałam Klątwę i to, co w niej wystąpiło, a to postacie łudząco do siebie podobne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie o "Klątwie" myślałem wpisując nominację zbiorową ;)

      Usuń
  5. Przepraszam, ale dlaczego tutaj nie ma chociażby Regan, Samary albo Hansona (ciekawe czy zgadniesz o jakiego Hansona mi chodzi ;p)?! Przecież oni też byli okropni ;).

    Pennywise <3 :D

    Pozdrawiam!
    Melon

    PS: No i znowu raczysz moje oczy piękną buziunią panienki z "Shutter"... dzięki ;D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałem miejsca dla wszystkich :D Może załapią się do jakiejś innej top-listy :)
      Nie, nie wiem o jakim Hansownie mówisz :(
      A ta buźka musiała się tu znów znaleźć, ponieważ Maskarada bardzo mocno mnie o nią prosiła :P

      Usuń
    2. A oglądałeś "Straszny film 2"?! Ten powalony facecik w garniturku z czymś co w żaden sposób nie przypomina rąk, i który "maczał" je w torcie to właśnie Hanson :D. On był straszny :P.

      Usuń
    3. A no, oczywiście, że kojarzę, po prostu zapomniałem o nim po tylu latach :D

      Usuń
  6. Pennywise i azjatyckie dziewczynki - wiadomo. Coś - tylko stara wersja mnie naprawdę przeraża. Jeśli chodzi o Kruegera, to za małego bałam się spojrzeć na jego mordę nawet w programie tv, a w zeszłym roku obejrzałam chyba z cztery części filmów i starczy;) A Predatora nie znoszę, wolę Obcego i uwielbiam ten nieśmiertelny filmik: https://www.youtube.com/watch?v=p91s07fscMw
    A wyżej wymienione "Cabin in the woods" wg mnie było takie sobie, dosyć lekki film, trochę na końcu zaskakujący ale też przez to kiczowaty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie o starej wersji "The thing" myślałem. O nowej też źle nie będę mówił, bo oglądało się ją całkiem przyjemnie. Jednak to już nie to samo...

      Usuń
    2. Skrzacie kicz ma być, bo to pastisz, jak się przyjrzeć postaciom pod koniec filmu to sporo można wylukać podobieństw do jakiś tam słynnych potworków :) Koncówka zresztą rozwala, warto oglądać cały film dla tych kilku minut pod koniec :)

      Usuń
    3. Nie wierzę wam kobiety. Postaram się sporządzić własną, subiektywną recenzję :D Zobaczymy do kogo mi będzie bliżej :P

      Usuń
  7. Nie wiedziałam o tej rocznicy... Duży błąd z mojej strony, w końcu uważam się za miłośniczkę horrorów;)
    Do mojej listy dorzuciłabym zabójcę z "Krzyku" (za tę śmieszną maskę i w ogóle za sentyment do całej serii).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzyk - wiedziałem, że o czymś zapomniałem :D
      W sumie nie oglądałem nigdy żadnej części, ale na miejsce na liście zdecydowanie zasłużył.

      Usuń
    2. Zasłużył. Oczywiście jeżeli będzie to lista "ulubionych", a nie "najbardziej przerażających". Bo to mogą być dwie różne sprawy;)

      Usuń
  8. Świetne zestawienie i fajne, humorzaste opisy:) Ja bym wcisnął jeszcze do takiego rankingu Obcego (skoro mamy już Predatora, to ładnie by się uzupełniali) i Pyramid Head z Silent Hilla, który może nie jest wyjątkowo przerażający, ale to zwyczajnie niesamowity bohater.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obcego planowałem, ale w porównaniu z predatorem wydał mi się strasznym leszczem :P

      Usuń
  9. Widziałam "Widmo" i kilka innych filmów tego typu, jakiegoś "Draculę" i któregoś predatora. Całej reszty nie obejrzę choćby nie wiem co. Już od samego patrzenia na fotki dostaję gęsiej skórki. Brrrr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee tam, jak dałaś radę obejrzeć "Widmo" to raczej już nic Cię nie przestraszy. Te stare horrorki spokojnie można oglądać - dzisiaj budzą już tylko uśmiech.

      Usuń
    2. Tia. Freddy'ego w życiu bym nie obejrzała. Nawet "Krzyku" się boję. =)

      Usuń
  10. Fajny pomysł na post. Ja jeszcze bym dorzucił wilkołaka. Może nie z konkretnego film, ale jako postać też zapisała się w historii kina grozy.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, można było rozszerzyć tę listę o futrzaka...
      Uznajmy, że jest on na miejscu dziewiątym - zasłużył :P

      Usuń
  11. Moim zdaniem to zestawienie jest świetne, gdybym miala zrobic sowje wygladało by podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zabrakło mi Hannbiala Lectera. Może 'Milczenie Owiec' nie jest horrorem, ale kreacja Hopkinsa ma w sobie coś przerażającego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do "ludzkich" morderców planuję zabrać się w oddzielnej liście w dalekiej przyszłości :P

      Usuń
  13. Z twojej listy znam i lubię (o ile można lubić mordercę) Kruegera oraz Jasona Voorheesa. Świetne postacie i mocno działają na wyobraźnię, choć teraz z perspektywy wieku już raczej tak nie straszą, jak w dzieciństwie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Draculę wymieniłbym na tego w wersji Oldmana, a do Predatora dorzucił Obcego ;) Poza tym do nikogo z listy nie mogę się przyczepić, a tylko do zachęcić do bliższego poznania Pinheada i przypomnieć, że nad nimi wszystkimi powinien czuwać Wielki Przedwieczny Cthulhu, niech będzie mu cześć i chwała ;)

    OdpowiedzUsuń