czwartek, 2 maja 2013

Jo Nesbo - "Człowiek - nietoperz"

Eh, piętrzą mi się stosy książkowe aż do samego sufitu, recenzji nie ma kiedy pisać, a o jakimś opisywanym przeze mnie filmie nie pamiętają nawet najstarsze babcie klozetowe - życie jest ciężkie. Dlatego w ramach nadrabiania zaległości dziś postaram się sporządzić krótki tekst dotyczący debiutanckiej powieści jednego z najpopularniejszych obecnie autorów skadynawskich kryminałów - tak jest, chodzi o pana, którego imię raz po raz powtarzają raperzy na całym świecie. Przed wami Jo Nesbo i niezawodny komisarz Harry Hole.

Mimo faktu, że lekturę cyklu rozpocząłem od środkowych części, a dopiero teraz udało mi się dorwać pierwszą z nich, śmiało mogę powiedzieć, że nie żałuję. Obawiam się, że rozpoczynając swą przygodę z Nesbo od "Człowieka-nietoperza" nie byłbym nią zafascynowany w takim stopniu jak obecnie. Patrząc z perspektywy zachlanego i zniszczonego przez życie komisarza Hole, książka dotycząca początków jego upadku okazała się dla mnie całkiem przyjemną pozycją. Może nie tak genialną jak wszystkie pozostałe, ale nadal bardzo interesującą. 

Co szwankowało w debiucie Nesbo? Książka okazała się lekko przegadana. Otrzymaliśmy za dużo niepotrzebnego, choć czasem interesującego materiału. Wydaje mi się także, że nie wykorzystano dzikiego potencjału Australii skupiając się raczej na opisie kulturowych czynników rządzących tamtejszym społeczeństwem.

Harry Hole przez większość powieści niestety nie był również detektywem, który dał się poznać w kolejnych częsciach cyklu. Dopiero na końcowych stronach stopniowo rozkręcał się, by w konsekwencji doprowadzić się do znanego już czytelnikom upodlenia. Trudno mi to wytłumaczyć, ale dopiero w tym stanie bohater staje się takim cynikiem, że wprost nie sposób go nie pokochać.

Kolejny raz zagadka stoi jednak na najwyższym poziomie. Mimo stosunkowo małej liczby bohaterów i postaci pobocznych odkrycie kto stoi za morderstwami stanowi prawdziwe wyzwanie. Pochwalić można także kreacje wspomnianych bohaterów. Otto - klaun homoseksualista, Towoomba - bokser, czy też Andrew - detektyw aborygen, to postaci, które na długo zapadają w pamięć.

Porównując jednak debiut z kolejnymi pozycjami od Nesbo pierwsza część wypada szalenie blado. Widać pewne przebłyski geniuszu z jego późniejszej twórczości, ale przez większość czasu otrzymujemy "tylko" solidny kryminał. Najwiekszym grzechem tej części okazało się więc dla mnie to, że nie jest tak świetna jak wszystkie kolejne. Mimo to jestem w stanie polecić ją wszystkim miłosnikom kryminałów, zapijaczonych detektywów i uznaję, że jest to pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy uważają, że Harry Hole jest najlepszym detektywem w historii literatury

Moja ocena to 6/10 

37 komentarzy:

  1. Słabo jest zaczynać zapoznawanie się z czyjąś twórczością od środka, zwłaszcza, gdy jest to autor stale się rozwijający. Bo tak, to z każdą książką, płytą, czymkolwiek, widzimy jego poprawę i przeżywamy to razem z nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w większośi przypadków tak własnie jest, ale w tym przypadku obawiam się, że pierwsza część mogłaby mnie nie zachęcić w taki sposób jak udało się to pozostałym :)

      Usuń
  2. Po twojej recenzji wnioskuje, że swoją przygodę z twórczością Jo Nesbo najlepiej zacząć od całkiem innej książki, gdyż "Człowiek - nietoperz" nie powali mnie na kolana i nie zachęci do poznawania kontynuacji dzieł tego pisarza. W takim razie, jaką powieść proponujesz na ,,start'' bym mogła się zachwycić, lub przynajmniej napisać, że to porządny, intrygujący kryminał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej przypadło mi do gustu "Pancerne serce", ale to już zależy od własnego uznania. Tym bardziej, że póki co nie miałem jeszcze okazji zapoznać się z najnowszymi częsciami :(

      Usuń
    2. To skuszę się na to "Pancerne serce". Mam nadzieję, że będzie warto.

      Usuń
  3. Czytałam trzy ostatnie powieści Nesbo (i czekam na ostatnią!), ale chcę nadrobić wcześniejsze części :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie. Jeśli tamte Ci się spodobały, to raczej i tutaj się nie zawiedziesz ;)

      Usuń
  4. Książka stoi na półce i czeka na swoją kolej. Ja serię z Harrym zaczęłam od końca i byłam zachwycona owymi książkami, jak i samym Harrym. Mam nadzieję, że debiut również utrzyma się na pozycji, ale sądząc po Twojej opinii tak nie będzie, więc pozostaje mi liczyć na w miarę "przyjemną" lekturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy nie spodziewać się cudów, bo to nadal bardzo przyzwoity kryminał. Nie ma co się zniechęcać, tym bardziej, że warto poznac początki komisarza Hole.

      Usuń
  5. Do premiery najnowszej części muszę przeczytać wszystkie, nie ma bata :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A coś wiadomo o dacie premiery?

      Usuń
    2. Agnieszka pisała o tym tutaj: http://krimifantamania.blogspot.com/2013/04/bedzie-nowy-harry-hole-koma-spiaczka.html

      Usuń
  6. Tak właśnie gdzieś czytałem, że to najgorsza książka Nesbo. Fani przeczytają i tak, nie ma zmiłuj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, dla fanów to niemalże obowiązek ;) Ale to, że jest to najgorsza książka Nesbo wcale nie oznacza, że jest zła.

      Usuń
  7. Niestety nie przepadam za kryminałami, chociaż przy debiutach jestem w stanie dużo wybaczyc

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z kolei swoją przygodę z Nesbo zaczęłam od "Łowców głów" - zafascynował mnie język i styl autora, no byłam zachwycona. Potem całą serię o Harrym od początku czytałam (z dwoma wyjątkami). Owszem, "Człowiek nietoperz" kuleje czasem, a porównując pierwszą powieść Jo (joł joł) do ostatniej nie można nie zauważyć jak bardzo się autor rozwinął. Ale "Człowiek nietoperz" był niezły, ciekawa sprawa z tymi Aborygenami, a i rozwiązanie było dość zaskakujące. Moim zdaniem najsłabszą powieścią cyklu jest "Trzeci klucz", czytałam kilka miesięcy temu a już nie pamiętam o co chodziło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Trzeci klucz" jeszcze przede mną, a co do zagadki muszę się zgodzić. Zakończenie jest bardzo nieprzewidywalne :)

      Usuń
    2. To Ci zdradzę, że osoba z książki, a raczej jej wspomnienie, jeszcze się pojawi w cyklu :)

      Usuń
  9. Widzę, że masz z Nesbo podobnie, jak ja z Mankellem. Ostatnio przeczytałam jego pierwszą powieść z Kurtem Wallanderem w roli głównej. I gdybym zaczęła poznawać całą serię właśnie od niej, nie wiem czy sięgnęłabym po kolejne książki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mankell, taa, miałem się w końcu za niego zabrać, ale wciąż nie trafiam na jego książki w bibliotece :( Zanim dojdę do tej półki mam już cały stos książek w łapach :D

      Usuń
  10. Też zaczęłam poznawać twórczość tego autora od środka, panuję zapoznać się z całą serią, więc po "Człowieka nietoperza" na pewno sięgnę. U Nesbo największym atutem jest główny bohater, nie wiem, czy jest najlepszym detektywem, ale bez wątpienia Harry Hole znajduje się w ścisłej czołówce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie numer 1, choć szczerze mówiąc nie jestem w stanie wymienić z pamięci zbyt wielu innych detektywów, więc zdecydowanie brak mi w tej kwestii obiektywizmu ;)

      Usuń
  11. O jejciu jaka dziwna okładka ;P.
    Już miałem zabierać się za ten cały cykl z Harrym, ale jak już zacznę to będę musiał przeczytać wszystkie książki z serii, mimo że nie są jakoś wewnętrznie połączone, no ale Melon ma swoje widzimisię :D. I właśnie dlatego jak na razie próbuję odkładać Jo na później :P.

    Pozdrawiam!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj grzeszysz Melonie, bierz się za Nesbo w tej chwili :P

      Usuń
  12. Ajć, no. Zapomniałam o tym tytule, jak byłam dziś w bibliotece. Chciałabym w miarę szybko cofnąć się do debiutu, bo obawiam się, że im więcej Nesbo przeczytam, tym mniej mi się ta pierwsza część będzie podobała. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, obawiam się, że tak może faktycznie być :P Proponuję jak najszybszą wycieczkę do biblioteki ;)

      Usuń
  13. Tyle dobrego słyszałam o tym autorze, że postaram się wreszcie coś przeczytać. ;) Ale może zacznę od "Łowców głów". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam tę pozycję na liście :) Mam nadzieje, że dorwę ją już wkrótce :)

      Usuń
  14. Nesbo mam w (dalekich niestety) planach i teraz już wiem, żeby nie zaczynać od początku. Ech, życie jest nie tylko ciężkie, ale i pełne paradoksów ;)
    Jestem ciekawa postaci Harry'ego Hole - troszkę przypomina mi on Marlowe'a z książek Chandlera, on też pije (ale nie chodzi zapijaczony), ma charakterystyczny dowcip i trochę cyniczny jest, lecz myślę, że jednak w dużo bardziej subtelny sposób, który mi osobiście bardziej odpowiada. Cha cha, przeprowadziłam całą analizę, choć nic Nesbo nie czytałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, to wcale nie tak, że nie mozna zaczynać od pierwszej części - grunt to się nie zniechęcić i spróbować następnego podejscia :D

      Byłem ostatnio w bibliotece i przypomniała mi się Twoja recka, ale za cholerę nie mogłem sobie przypomnieć nazwiska autora. Teraz już wiem, że chodziło o Chandlera :)

      Usuń
  15. Ja dopiero niedawno przeczytałam pierwszą książkę Nesbo i wybrałam ,,Pierwszy śnieg". Według mnie jest rewelacyjna i dlatego planuję przeczytać inne. Pewnie gdybym zaczęła od początku serii, to nie przeżyłabym tylu chwil grozy podczas czytania o Bałwanie, skoro piszesz, że poziom poszczególnych powieści nie jest równy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wybrałaś jedną z najlepszych części, ale moje zamiłowanie do Hola i tak pewnie sprawi, że przeczytam wszystkie :) Najlepsze jednak wciąż przede mną :D

      Usuń
  16. No niestety, Lucky, znam to i ja doskonale, że czasu mało, a o tak wielu pozycjach trzeba napisać. Jeszcze więcej chciałoby się przeczytać, raz za razem trafia się na kolejne godne uwagi książki i jak tu się z tym wszystkim pogodzić :)

    U mnie właśnie tak jest chociażby z Nesbo, którą od jakiegoś czasu mam w planach i tak niemal pod każdą recenzją piszę, że już niebawem się biorę i jakoś jednak się nie biorę, bo zawsze coś innego wypada. W każdym razie raczej nie zacznę od tej książki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie sprawdź, myślę, ze nie będziesz zawiedziony twórczością tego pana ;)

      Usuń
    2. A ja juz myślałem, że to pani, a nie pan:) Takie niepozorne to imię:)

      Usuń
  17. Ja wkrótce zaczynam przygodę z tym autorem, tyle że od "Karaluchów". Zapowiada się lepsza historia, skoro Twoim zdaniem pierwsza część jest najsłabsza :) Swoją drogą nie sądziłam, że późniejsza twórczość Nesbo jest genialna. Wydawało mi się raczej, że jego książki zbierają przeciętne opinie :P Ale będę musiała przekonać się o tym na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto ośmielił się wytawić im przeciętną opinię? :D To bluźnierstwo :)

      Wg. mnie są genialne, bo bardzo lubię bohatera, więc przy recenzjach nie jestem obiektywny ;)

      Usuń