środa, 22 maja 2013

Ranking (nie)zapomnianych, serialowych „bad- assów”


Witajcie ponownie. Być może zapytacie w tym momencie o co chodzi i czego ten ranking ma tak właściwie dotyczyć? Bardzo dobre pytanie. Sam jeszcze nie wiem, wszystko zależy od tego co podpowie mi kosmos i kolejna wypita kawa. Generalnie chciałbym skupić się na charakterystycznych, ale grających epizodyczną rolę, bohaterach dorównujących swą budową i zacięciem rosyjskiemu T-90. Mogą to być też główni, ale często umykający naszej uwadze bohaterowie. Zobaczymy co z tego rankingu tak naprawdę powstanie.

10. Hodor (Gra o Tron)

 Facet o wielkości budynku logistycznego służącego przechowywaniu płodów rolnych i sprzętu użytkowego (stodoły), jego charyzma i elokwencja są zadziwiające. Argumenty, którymi potrafi się posłużyć, zdania wielokrotnie złożone i pełne emocji podejście do świata dorównują tylko czołowym polskim politykom (zamach, zamach, unia dobra, unia zła, podatki, drogi, konopie, krzyż). O dziwo dotąd żyje i czasem nawet pojawia się w serialu. Głównie robi za muła transportującego młodego Starka, ale to i tak zdecydowanie przewyższa jego kompetencje.

9. Louis Litt (Suits)
Zupełnie inny typ bad-assa. Wkurzający szczurek w garniturze, który dodaje serialowi mnóstwo uroku. Często wkurza, czasem bawi. Niestety gad jest sprytny i przebiegły, więc może sporo namieszać. O dziwo polubiłem gościa 

8. Opie (Synowie Anarchii)
Jedyną rzeczą, która w tym serialu przeraża bardziej są zmarszczki Katey Sagal. I broda Opiego. Ten niemal dwumetrowy skubaniec jest najfajniejszą postacią całej produkcji. Większość problemów eliminuje poprzez pozbycie się osobnika sprawiającego problemy. Zresztą, co tu dużo pisać: koleś jest wielki, ma zajebistą brodę, motocykl i skórzaną kurtkę. Jak mógłbym go pominąć?

7.Ronon Dex (Stargate Atlantis)
Cholernie wielki koleś z cholernie fajnymi mieczami. Biega, skacze, strzela, daje w mordę i zwykle jest przy tym szaleńczo spokojny – pełen serwis. Jako jedyny ocalały ze swojej planety ciąży na nim obowiązek bycia najbardziej zabójczym. W dodatku ma fajną fryzurę.

6. Ares (Xena, Herkules)
Kto za gówniarza nie oglądał tych durnych seriali niech pierwszy rzuci kamieniem. Do tej pory pamiętam tego zarośniętego skurkowańca, który jako jedyny potrafił czasem dokopać Herkulesowi. Miejsce szóste głównie za piękne wspomnienia, bo nawet mimo swej boskości połowa bohaterów z tego rankingu stłukła by mu dupsko niemiłosiernie.

5. Mr. Eko (Zagubieni)
Niestety nie rozwinął pełni swoich zabójczych możliwości. Szkoda, ale chyba wynikało to z faktu, że podczas kręcenia nie mógł zmieścić się w dżungli. Jego mięśnie sprawiały, że klinował się między drzewami, a dodatkowym komicznym efektem okazywała się głowa, która nad nimi wystawała. Kawał bydlaka, którego broda tylko odrobinkę ustępuje morderczością brodzie Opiego.

4. Gladiatorzy Spartakusa (Nominacja zbiorowa)
Miał być jeden, będzie całe stado. Kilkunastu byków karmionych sterydami od momentu poczęcia daje w tym filmie niesamowity efekt. Testosteron wylewa się z ekranu i kapie na klawiaturę. Prawdopodobnie banda osłów, ale za samą prezencję zasługują na wysokie miejsce. 

3. Khal Drogo (Gra o tron)
Czyli drugie spotkanie z Jasonem Momoą w tym rankingu. Znów jest groźny. Tym razem ma też całą armię. Gdyby nie fakt, że ginie jak ostatni leszcz prawdopodobnie byłby pierwszy. Naprawdę, jak można było taką górę mięsni uśmiercić w tak idiotyczny sposób? Dotąd nie mogę wybaczyć autorom pozbycia się postaci o takim potencjale.

2. Waluś (Janosik)
Nie mogło zabraknąć także polskiego akcentu. Nasz rozbójnik świetnie radzi sobie nawet w gronie obcych zabijaków. Sporych rozmiarów i sporej siły facet, który idealnie podziela moje ideały: chlanie, spanie, żarcie i sarkazm. Jego głębokie rozważania nad życiem i filozoficzne polemiki z Pyzdrą uważam za legendarne. Najlepiej wykreowany bad-ass w polskich serialach. Niedościgniony wzór na postać drugoplanową. 

1. Jayne Cobb (Firefly)
Tego faceta możecie skądś kojarzyć. Adam Baldwin stworzył genialną w swej prostocie postać, której kariera oparta była na czysto rozrywkowym zastosowaniu przemocy. Gość niszczył mocniej niż mleko z kiszonymi ogórkami. Trzeba go poznać obowiązkowo – w odróżnieniu od efektów działania mleka z ogórkami.  

48 komentarzy:

  1. Hodor na dziesiątym?;) jak możesz.. zasługuje na pierwsze:P haha

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny ranking, ale znam tylko kilku bohaterów ;) Zgadzam się z postem powyżej - Hodor dopiero 10?! Przy Khalu Drogo lekki spoiler alert by się przydał :P Cobba z Fierfly uwielbiam, więc to też mój nr 1.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee tam, każdy już i tak pierwszy sezon ma za sobą, a w gruncie rzeczy nic konkretnego nie napisałem ;)

      Usuń
  3. Ciekawe zestawienie. Osobiście kojarzę Aresa, Mr. Eko, Gladiatorów i naszego Walusia ;-) O reszcie słyszałam, ale nie oglądałam, więc się a ich temat nie wypowiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. :)))) No to pośmiałam. Znam tylko kilku, ale opisy są tak... kwieciste, że mam ochotę poznać wszystkich. I wyszedł Ci ranking największych względem gabarytów, nie najgorszych bad-assów ;) W takim filmowym rankingu... to pewnie John Coffey na 1. miejscu? ;) Aha, i ja powinnam pierwsza rzucić kamieniem, bo Xeny nie oglądałam, wolałam Drużynę A (i tu Mr T też by wielkością do rankingu pasował) oraz Nieustraszonego. Świetny ranking :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahh, dziękuję :D W sumie to właśnie tak ranking miał wyglądać - tzn. największych, w bardzo dosłownym znaczeniu. O postaciach złych do szpiku kości być może powstanie kiedyś oddzielne zestawienie ;)

      Usuń
  5. Kojarzę tylko bohaterów z "Gry o tron", Hodor jest fajniutki, a Kahla Drogo jakoś nie widzę w Królewskiej Przystani, jak stoi obok Żelaznego tronu, a Dany rządzi światem (chociaż to oczywiście dyskusyjne, kto zasiądzie na tronie), więc siłą rzeczy musiał zginąć ;) Oglądałam jeszcze Xenę i Herkulesa, ale pamiętam te seriale, jak przez mgłę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego nie? Ja tam z przyjemnością ujrzałbym Drogo na tronie. Myślę, że facet wprowadziłby swoimi żądami niesamowity porządek :D

      Usuń
  6. Nie oglądam seriali, więc nie znam tych wielkoludów:) Oczywiście kiedyś oglądałam Xenę, herkulesa i Janosika:D Z tych nowych podoba mi się Ronon Dex,choć nie znam gościa. Ale niezłe Ciacho z niego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czego się nie robi dla czytelniczek? :D

      Usuń
  7. "Hodor" jako odpowiedź na wszystko. Jestem przywiązana do tej góry, która prawie nic nie robi i nie mówi nic innego, to taki smaczek tego serialu. Khal Drogo był genialną męską postacią, też uważam, że został zlikwidowany w beznadziejny sposób, jak już, to liczyłabym na coś spektakularnego:( Chociaż podobnie jak Binola nie wyobrażam go sobie na Żelaznym Tronie ani w walce o niego...Sama Daenerys starczy. Z Lostów mogłabym wypisać całą listę bad-assów, ile tam postaci mnie denerwowało, których po kilku odcinkach polubiłam, i tak w kółko; i zawsze ginął nie ten typ, którego chciałam się pozbyć. Xenę oglądałam namiętnie, ale teraz w ogóle jej nie pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mhm, po śmierci pana Eko serial jakoś stracił dla mnie swój urok :( Polubiłem gościa.

      Usuń
  8. Ten Opie wygląda na całkiem fajnego gościa:P (tak, wiem, merytoryczny komentarz to podstawa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest całkiem fajny gość. Przynajmniej teraz wiem jakcy faceci Ci się podobają ;)

      Usuń
  9. Hehe :D Dobre zestawienie :] Kilku gości nawet znam :) Ale w sumie jakoś w trakcie zgubiłem o co chodzi...czy o dużego, o dużego i mocnego, o dużego i złego, czy o złego goście :| Bo masz wszystkich po trochu :P
    Ze swojej strony dodał bym Mariana Paździocha - największa kanalia ze wszystkich seriali ever !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło o dużych i groźnych. Chyba :D

      Usuń
    2. To jak o dużych i złych, to Marian się nie nada :( :D Jakby był duży i głupi, to Boczek pasuje idealnie :P Ale tak jak Paulina napisała Mr. T by pasował idealnie. Albo jeszcze prokurator z "Jake and the Fatman" :D On może bić się nie umiał, ale twardy był jak żelki z biedronki ;]

      Usuń
    3. Niestety "drużyny A" nie miałem okazji oglądać, ale tego prokuratora faktycznie kojarzę. Bardzo sympatyczny grubasek był z niego :)

      Usuń
  10. Nie znam żadnego z tych panów... no chyba, że tego Walusia :D. Reszta jest dla mnie czarną magią i kupą mięśni :P.

    Pozdrawiam!
    Melon

    PS: Wolę mleko z ogórkami :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co tylko potwierdza, że słusznie umiesciłem ich na liście postaci zapomnianych :P

      Usuń
  11. Duży i groźny? A Michael Clarke Duncan w "Zielonej Mili"?:) Był kochany, ale mimo to i tak trochę przerażał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100 procentach, ale tutaj umieszczałem tylko serialowe postaci ;)

      Usuń
    2. Widzisz, "Zielona mila" to była powieść w odcinkach, więc nagięłam trochę reguły:) W głowie miałam tylko duży i groźny, więc wybacz:)

      Usuń
  12. OOoo aż mi się Zagubieni przypomnieli :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Niewielu z tych serialowych bad-assów kojarzę, ale zdecydowanie podpisuję się pod Luisem Littem z "Suits". Okropny szczurek, ale nie da się go nie lubić :)
    Z "Zagubionych" wybrałabym raczej Ben'a.
    I jeszcze dorzuciłabym Cigarette Smoking Man'a z Archiwum X. To dopiero menda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toż Mr. Eko zatłukł by Bena na śmierć :D W pojedynku zdecydowanie forsę postawi ł bym na Eko ;)

      Usuń
  14. To jednak nie moja bajka ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie do końca kumam. Niektórzy to prawdziwe badassy, inni są tu chyba odrobinę prześmiewczo. Pogubiłem się i nie wiem co mam myśleć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego prześmiewczo? Przecież to same twarde chłopy :D

      Usuń
  16. Mało się znam na serialach, więc połowy tych badassów nie znam:( Za to tych z Gry o Tron kojarzę, chociaż ten Hodor to taki badass nie badass:) Za to przypomniałem mi o Aresie. Boże, kiedyś to się oglądało Herkulesy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hodor jeszcze nie pokazał na co go stać :P

      Usuń
  17. Ah, Ares!! Się oglądało w dziecięctwie "Herkulesa" i "Xenę" ze względu na tego pana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś dziewczyny miały lepiej. Był "Renegat", "Jag: wojskowe biuro śledcze", "Nash Bridges", "MacGyver" itd, a teraz nie ma nawet na czym oka zawiesić :P

      Usuń
    2. Ekhm, jak to nie ma?! A Sawyer z Lostów? A Booth z Kości? A Mentalista? A ten od Kołnierzyka? A ten z Prison Brake? A Jon Snow? Jest i na czym zawiesić oko, i na widok kogo się obślinić, zaręczam ;)

      Usuń
    3. Jak to nie ma, jak jest? :D Paulina potwierdza :P Ze swojej strony wymieniłabym: Jona Snow (of course ;P), Ricka Grimesa z TWD, Deana Winchestera z Supernatural, Jaxa z SONS i Steve'a McGarretta z Hawaii 5.0 ;) Jest na kim oko zawiesić, oj, jest... ;)

      Usuń
    4. Jak mogłam zapomnieć! Rick, wybacz mi!!! ;)

      Usuń
    5. Oczywiście, że jest na czym oko zawiesić :) mój typ to dr Spencer Reid
      http://freepostermaker.com/or2cctv6mx/DR.-SPENCER-REID <3

      Usuń
    6. Poruszyłem drażliwy temat z tego co widzę :D

      Usuń
    7. Armalkolit - eeee, nerdowaty :P Ale całkiem uroczy, fakt :)

      I jeszcze o jednym zapomniałam. Jak mogłam?!?!?! Hańbą się okryłam!
      http://3.bp.blogspot.com/-zoz3KkdAClc/USQkqhp_ZPI/AAAAAAAAXl0/pkLzXJ7JZC0/s1600/The-Walking-Dead-Daryl-Dixon-1600x900-WallpapersHunt.com-.jpg

      omnomnomnomnom!!!! ;)

      Usuń
    8. Trzeba przyznać, że Twoja wypowiedź luckyluke była bardzo niefortunna :D

      Obejrzałam tego, przez którego Paulino okryłaś się hańbą - i pozostanę przy moim nerdowatym :P

      Usuń
    9. To póki co moja najbardziej udana prowokacja :D Strzeżcie się, bo to nie było moje ostatnie słowo :P

      Usuń
    10. Daryl Dixon! Hell yeah! :D

      Usuń
  18. Większość postaci nic mi nie mówi, ale nie wiem, czy to autorom nie powinieneś móc wybaczyć uśmiercenia Khala Drogo w taki sposób, czy raczej autorowi książki - chyba, że twórcy serialu uśmiercili go na inny sposób ;) nie wiem, bo książki już nie pamiętam, a serialu obejrzałam tylko pierwszy odcinek...

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetna kolekcja aktorów z górnej półki ale raczej biedronki, umieścił bym ich gdzieś pomiędzy mąką, a cukrem pudrem. Przeraża mnie myśl, że znam 9 na 10 postaci, muszę chyba tv odstawić na trochę.
    Hodor jest jedną z najlepszych postaci w tym serialu, ma DUŻE umiejętności aktorskie, a to już coś znaczy. Szkoda trochę Khala, akcja z koroną na zawsze pozostanie w mej pamięci. Ares wymiatał, pojawiał się i wnosił trochę nienawiści. Podobało mi się te jego chachmęcenie, podobny do Lokiego.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jayne w topie? Nooo, polać koledze. : )

    OdpowiedzUsuń