poniedziałek, 23 września 2013

Stephen King - "Podpalaczka"


Wydział Wywiadu Naukowego USA (krypt. „Sklepik”), ściśle tajne:

Liczba ochotników: 12 (wypłacono 2400$)

Przedmiot eksperymentu: Wpływ specyfiku „Lot Sześć” na działanie przysadki mózgowej.

Obiekty żywe: 3

Obiekty aktywne: 2 (Andy McGee (dalej: „Andy”), Vicky Tomlinson (dalej: „Vicky”))

Komplikacja: 1 (Charlie McGee (dalej: „Charlie”), córka obiektów aktywnych, wykazuje niespotykane umiejętności – badania w toku)

Raport z przebiegu eksperymentu, (doktor Hockstetter do kapitana „Kapa” Hollistera):
Chciałbym oficjalnie potwierdzić skuteczność działania specyfiku o nazwie „Lot Sześć”. Obiekty aktywne wykazały się niezwykłymi umiejętnościami. 

Pobudzenie przysadki mózgowej pozwoliło obiektowi „Andy” wpływać na zachowania innych. Posiadł on zdolność do implikowania myśli i sugerowania pożądanych zachowań – obiekt jest szczególnie niebezpieczny. Wykonywanie tzw. „pchnięć” umysłowych w jego przypadku jest jednak ograniczone. Każde kolejne powinno sprawić mu większe trudności i zbliżyć do śmierci. Pożądany żywy – ułatwi to kontrolę nad jego córką – obiektem „Charlie”.

„Vicky” – skreślić z listy aktywnych. Początkowo prezentowała zdolności telepatyczne i telekinetyczne. Zdolności zanikły. W wyniku pomyłki agentów „Sklepiku” obiekt został poddany eksterminacji.

„Charlie” – wykazuje niespotykane zdolności w zakresie piromanii. Nie wiemy jak silne są jej umiejętności. Zalecam pojmanie i przeprowadzenie wszelkich możliwych testów. Należy zachować szczególną ostrożność. Obiekt trudny do kontrolowania, nieświadomy swych umiejętności, niewykształcony fizycznie i psychicznie, nieprzewidywalny. Ograniczenia: brak. Jedynym słabym punktem jest jej ojciec.

Po incydencie na farmie Mandersów, dość niechętnie zalecam do zaangażowania w sprawę naszego jednookiego „przyjaciela” – agenta Rainbirda. Agent Rainbird wykazuje szczególny brak lojalności i problemy z równowagą psychiczną – proszę o ostrożność.

Dr. Hockstetter


Zalety: Książkę czyta się lekko. To niezła sensacja okraszona Kingowym gadulstwem. Występują ciekawe postacie negatywne. Charlie jest jednym z przystępniejszych bohaterów dziecięcych jakich spotkałem – nie wkurza zbyt często, zachowuje się rozsądnie. Dla miłośników Kinga – pozycja zalecana.

Wady: To nie jest najlepsza historia Kinga. Więcej w niej sensacji niż horroru. Motyw z podpalanie znany już z „Carrie”. Dla nieznających twórczości Kinga, nie będzie to dobra propozycja na wasz „pierwszy raz”.

Moja ocena to: 7/10

Załącznik do raportu: Łukasz K.(krypt. Luckyluke)

39 komentarzy:

  1. haha! ( to haha to do "załącznika do raportu") bardzo mi się podobała ta inność recenzji...ja teraz jestem po "Ręka Mistrza" więc jestem rozochocona Kingiem i Podpalaczkę jak i Carrie z pewnością przeczytam! Mnie osobiście podobają się tego typu historie;) Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy przeczytam "Carrie". Niby to klasyka, ale ta historia nigdy mnie nie kręciła.

      Usuń
  2. Też to pisałam. Bardziej sensacja niż horror. Książka mnie średnio wciągnęła chociaż ma wielu fanów:) Fajny raport:D
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze przyjemności z autorem, ale ta książka chyba nie jest najlepsza na pierwsze spotkanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, zależy co się komu podoba, ale dla oczekujących grozy zdecydowanie nie.

      Usuń
  4. Mam identyczne zdanie o "Podpalaczce" - świetnie się czyta, ale historia nie należy do grona jego najlepszych. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście na "Podpalaczce" King się nie kończy ;)

      Usuń
  5. Nie czytałam jeszcze, na pewno kiedyś to zmienię, ale skoro nie jest to jakaś wybitna opowieść to odkładam ją na bliżej nieokreśloną przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W razie przypadkowego "wpadnięcia" na nią, zachęcam jednak do przeczytania i wyrobienia sobie własnej opinii ;)

      Usuń
    2. Kiedyś na pewno to uczynię, planuję poznać wszystkie książki Kinga :)

      Usuń
  6. Książka w planach, czytałam kiedyś do momentu ucieczki z lotniska, ale coś innego mnie wtedy wciągnęło (chyba to był "Bastion"), więc przełożyłam na kiedy indziej. Fajny, oryginalny pomysł na notkę, i bardzo pasujący do pozycji ;) Strach się bać bliższych kontaktów z Tobą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz się czego bać - wiemy o Tobie wszystko i aktualnie niczym nam nie zagrażasz. Podejrzane wydają ię tylko Twoje stosunki z zombie, ale jeszcze nie udało nam się ich stworzyć, więc staraliśmy się nie angażować cywili...

      Usuń
    2. Wsz.....wszystko? Ojej.
      I ciągle się do mnie odzywasz? Jeju, jesteś strasznie wyrozumiały :P

      Usuń
    3. Nie rozmawiam, ja Cię dogłębnie inwigiluje ;P

      Usuń
  7. Kinga ogólnie mam ciągle w planach. Może kiedyś się zabiorę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedawno miał urodziny. Mogłabyś zrobić mu z tej okazji prezent i poczytać jego książki :P

      Usuń
  8. Fajna notka, taka inna... :)Tej Kinga nie czytałam, ale planuję wszystkie jego wydane książki :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki - notka niekonwencjonalna, ale mam nadzieje, że następne będą lepsze ;)

      Usuń
  9. Ja kiedyś poczułam tak wielki przesyt Kingiem, że od tego czasu po niego nie sięgam. Może czas do tego wrócić, chociażby po to, żeby się przekonać skąd ten przesyt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, sam nie czytałem Kinga prawie trzy miesiące. Wydaje mi się, że czasem dobrze odpocząć od tego autora, by następnie móc go docenić jeszcze bardzej. Czasem robię sobie od niego podobne przerwy, ale zawsze wracam.

      Usuń
  10. Jeszcze nie czytałam, ale mam nadzieję, że kiedyś to nastąpi (choć sporo książek Kinga mam na półce, to Podpalaczka nie jest jedną z nich :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stawiam w ciemno, że ponad połowa z nich trzyma jeszcze wyższy poziom :)

      Usuń
  11. Ja wiem, że King to Król (:P) ale jakoś mi z nim nie po drodze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym, że King to król, boleję nad tym, że Ci z nim nie po drodze ;)

      Usuń
  12. O a ka już od jakiegoś czasu zamierzam przeczytać coś Kinga.
    Co polecasz na "pierwszy raz" ;p ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście "Rękę mistrza" lub "Misery" - to dwie zupełnie różne książki, ale obie są świetne ;)

      Usuń
  13. Bardzo ciekawy pomysł na recenzję. Książkę na pewno przeczytam, ale kiedy to materiał na osobne badania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Chciałbym zobaczyć trochę Kinga na Twoim blogu ;)

      Usuń
  14. Forma raportu mi pasuje :)
    Ale co do książki, to zdecydowanie wolę Kinga w wersji horrorowej niż sensacyjnej, taki na przykład "Cmętaż zwierząt" czy "Worek kości" - miodzio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Worek Kości" czytałem - całkiem spoko historyjka, choć osobiście chyba bardziej preferuję "To" ;)

      Usuń
    2. Oooo, przypomniałeś mi o "Tym". Czytałam jeszcze w późnym liceum, matko, jak ja się po tym bałam haha :)

      Usuń
  15. Wow! Ale fajny pomysł na recenzję! Trochę trudno mi było ją pojąć (może dlatego, że "naukowa" forma sugeruje trudną treść, więc w moim mózgu od razu zapala się lampka ostrzegawcza: UWAGA mądre rzeczy :D), ale naprawdę zapadająca w pamięć, zwłaszcza, że nie obyło się bez zabawnych fragmentów: "Agent Rainbird wykazuje szczególny brak lojalności i problemy z równowagą psychiczną – proszę o ostrożność." ;) choć do książki jakoś mnie nie zachęciła. Ale u mnie to normalne, Kinga nie czytam.
    Po tym jak opisujesz Charlie widać, że lubisz dzieci - "nie wkurza zbyt często" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sory, nie lubię dzieci :(
      Może kiedyś polubię nasze, ale szczerze mówiąc nie jestem tego całkowicie pewien :P

      Usuń
    2. To lepiej się upewnij, bo będziesz miał dużą rodzinkę :P

      Usuń
    3. A może kupimy sobie psa? :D
      No dobra - dla Ciebie jestem gotów się poświęcić. Myślę że nawet dam radę wytrzymać, bez wysyłania tych małych potworków na wycieczkę do Rosji :P

      Usuń
  16. W Twoim raporcie brakuje informacji o tym, czy czytałam tę książkę cz nie. Hm... Nie pamiętam. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, statystycznie jest zapewne więcej książek Kinga, które czytałaś, więc obstawiam, że raczej tak. Mimo to w bibliotece można zawsze wziąć ją w łapy i przejrzeć ;)

      Usuń