sobota, 19 października 2013

Wciąż niewykorzystane pomysły na horror/thriller/kryminał:

1. Mordercze parówki:
Wyobrażacie sobie książkę Kinga, w której stado dzikich i nieokiełznanych parówek terroryzuje Maine? Ba, wyobrażacie sobie jak wyglądała by ekranizacja tej powieści stworzona np. przez Spielberga? Dlaczego nikt nie wpadł na to jak epickie mogą być zmutowane, mordercze parówki? Z drugiej strony czy te realne są bezpieczniejsze? We'll never know...

2. Pani z dziekanatu:
Bestia pożerająca swych petentów rozpoczyna łowy na przełomie września/października. Silnie jadowita. Pragnienie krwi jest w stanie zaspokoić jedynie litrami kawy. Po zakończonym 3-godzinnym dniu pracy, poluje na ludzi na podstawie daty zdania przez nich indeksu.

(Studencki sucharek: Przychodzi baba do lekarza ze studentem w dupie: Co pani jest? - pyta lekarz. Baba odpowiada - jestem panią z dziekanatu)

3. Ksiądz - pedofil
Jakoś mało książek porusza podobną tematykę. Szczególnie jeśli odniesiemy się do ogromnego szumu medialnego w tym zakresie. Może by więc stworzyć kryminał, opisujący kapłana-pedofila, grasującego po jakimś polskim mieście (Sandomierz będzie idealny). Do walki z nim stanie oczywiście gej-detektyw. Myślę że jakaś Gazeta Współczesna z chęcią wydałaby podobny kawałek dobrej literatury. Z drugiej strony może to być również historia dziecka uwodzącego księży - perfidny bachor byłby świetną postacią i prawdopodobnie błyskawicznie stałby się ikoną horroru. 


4. Reprezentacja Polski
Polacy awansują na mundial w Brazylii. Gładko przechodzą fazę grupową i dopiero w półfinale trafiają na Niemców. Po zażartej walce tracą bramkę w 87 minucie. O trzecie miejsce gramy z Argentyną, ale niefortunnie przegrywamy 2:3. Prawda że to straszne? Dzięki Bogu nie awansowaliśmy...

5. Inwazja koreańska

Korea Północna rozpoczyna swoją kampanię militarną. Najpierw wykańczają odwiecznych wrogów z południa, strzelając do nich z pistoletów na kapiszony. Chiny i Rosja podpisują z KRLD pakt o nieagresji. Koreańczycy mają więc otwartą drogę na zachód. Francja i Włochy asekuracyjnie kapitulują, Szwajcaria mówi, że jej to wcale nie obchodzi. Niemcy chcą stanąć do walki, ale Koreańczycy zatruwają kebaby w całym kraju. Dlatego też tylko Polacy wsiadają na konie i odwołując się do pięknej narodowej tradycji mordują, palą, gwałcą, okaleczają, wieszają, torturują, wysadzają i rozstrzeliwują skośnookich najeźdźców. Ot, taka literatura piękna z elementami gore :)

Ps. Jeżeli kiedyś będziecie chcieli wysłać dzieci na obóz, Korea Płn. według popularnych stereotypów nie jest dobrym wyborem.
Tańczenie kankana w KRLD kończy się zaskakująco wieloma ranami postrzałowymi...(źródło:wikia)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz