piątek, 10 stycznia 2014

Jak skutecznie zmarnować swój czas?

Połowa stycznia to czas, w którym do świadomości osób udających porządnych studentów, zaczyna powoli przedostawać się smutny, lecz nieuchronny fakt: trzeba zacząć się uczyć. Oczywiście student, jako stworzenie z gruntu przewrotne, stara się ów fakt zanegować i zrobić wszystko co się da, by swój czas poświęcić na inne, często idiotyczne i bezsensowne czynności. Nie chcąc być gorszym od innych tako i ja odwlekam jak mogę ten niepokojący, koszmarny moment. Zastanawiacie się jak można skutecznie marnować swój czas? Oto moje ulubione sposoby:

1. Oglądanie filmów: skutecznie odmóżdżające komedie, które często nie są nawet śmieszne, ambitne filmy akcji rodem z Hollywood, czy  też horrory klasy B, okazują się nagle arcydziełami kinematografii, które trzeba zobaczyć.

2. Czytanie: Czas zjada mi obecnie Łysiak ze swoimi "Bezludnymi wyspami", od których nie sposób się oderwać. Ze stosu zerka także Nesbo, Cussler i jakieś bzdurne powieści grozy o których mało kto słyszał. Boże uchowaj jednak przed literaturą przedmiotową, czy choćby przydatną na egzaminach.

3. To jest właściwie przedmiot mojego wpisu. Kamerki ze zwierzętami. I nie chodzi mi o jakieś filmiki ze śmiesznymi kotami, czy kompletnie zboczone porno, tylko zwykłe pasące się żubry i śpiące pandy. Zwierzątka zabrały mi już około trzech dni. Serio, trzy dni gapiłem się na to samo. Ludziom z nadmiarem czasu szczerze polecam:  

I tak, wiem, że jestem dziwny :)

4. Football manager - zboczenie ponoć większe niż podziwianie zwierząt. Jako że podczas oglądania pandy żrącej pędy bambusa, drugi monitor zazwyczaj pozostaje nieużywany, przeważnie zajmuję go okienkiem z Football Managerem. Kocham szlaczki, cyferki, tabele, statystyki i inne głupoty, którymi można opisać piłkę nożną, gdy przy okazji nie trzeba jak debil za nią biegać. Zabiera mnóstwo czasu - właściwie mogę śmiało powiedzieć, że to moje uzależnienie, do którego co jakiś czas z radością wracam.

5. Wirtualne typowanie zakładów - niestety zasoby finansowe jakimi dysponuję nie są tak obszerne, bym mógł pozwolić sobie na wyrzucanie ich w błoto, a niestety w moim przypadku tym byłoby obstawianie realnych pieniędzy u wszelkiej maści bukmacherów. Dlatego też posługując się wirtualną walutą rozpocząłem swą małą zabawę z obstawianiem wyników. Chciałbym się pochwalić, że obecnie jestem na zero, ale tak naprawdę mój bilans jest zdecydowanie ujemny.

A Wy jak marnujecie swój cenny czas?  Wszystkie propozycje są mile widziane :)


Ps. Gdzie można dorwać dobry skrypt informujący o polityce cookies? Czy jest to rzeczywiście konieczne? Niestety po ostatniej implementacji takowego, co jakiś czas na blogu pojawiała się jakaś bzdurna reklama, a chciałbym, żeby pozostał on od nich wolny. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz