poniedziałek, 26 maja 2014

Filmowe sposoby na śmierć

Obyś żył w ciekawych czasach - każdy z nas zapewne słyszał to wyrafinowane, chińskie przekleństwo. Ludzie których dziś opiszę z całą pewnością w takich żyli. A nawet jeśli nie, to opuszczając ziemski padół uzupełnili swoje biografie cegiełką niezwykłości. Choć śmierć jest niewątpliwie tematem tabu nie zawaham się zaprezentować Wam moich faworytów w wyścigu o najbardziej widowiskową utratę życia. Jako że wielu zna moje zamiłowanie do czarnego humoru mam nadzieje, że nie poczujecie się zgorszeni. To znaczy nie obchodzi mnie to jakoś strasznie, ale mam taką nadzieje ;)

6. Brandon Lee

Dobrze znana historia na początek. Syn Bruca Lee (tego samego, który kilka lat wcześniej obił pysk Chucka Norrisa) pojawia się na planie "Kruka", by już go nie opuścić. Potocznie mówi się, że rewolwer, który służył aktorowi do samego końca (taaa) załadowano ostrą amunicją. Ktoś to sobie wyobraża? Nie? No to słusznie, ponieważ Brandona zabił tak naprawdę materiał, który jest upychany w lufie przy odpalaniu ślepaków. W skrócie: facet zginął, bo ktoś nie wyczyścił lufy. Odłamek materiału pakującego został wypchnięty z lufy i wepchnięty w bebechy Brandona. Oczywiście dało to początek kilkuset tysiącom teorii spiskowych, które każdy z nas tak uwielbia.

5.  John Erik-Hexum

Gwiazda serialu "Niebezpieczne ujęcia" również nie miała szczęścia do broni. Hexum zginął z powodu postrzału, którego dokonał... on sam. Po nakręceniu sceny, w której główne role grali amerykański aktor i amerykańska atrapa pistoletu, ten pierwszy dla żartu przyłożył lufę repliki do głowy i... pociągnął za spust. Teraz mała informacja: ślepak również jest wypychany za pomocą gazów. Jego siła z bliskiej odległości jest zaś ogromna. Czaszka ma wątpliwe szanse na wyjście z tej konfrontacji cało i ta reguła potwierdziła się także w tym wypadku. Mimo błyskawicznej reakcji współpracowników i niemal 5-godzinnej operacji aktor zmarł. Rada: nie przystawiajcie sobie do głowy ŻADNEGO pistoletu, a jeśli już to zrobiliście, to postarajcie się nie pociągać za cyngiel.

4. Boris Sagal

Zyskujący na popularności reżyser zginął poprzez...dekapitację. Krótko mówiąc stracił głowę dla swego nowego mini-serialu "World War III". Sagal przez przypadek wybrał złą drogę wychodząc z helikoptera i natrafił na śmigło ogonowe. To niestety nie było przyjemne spotkanie. Ojciec Katey Sagal dał początek nowej modzie, którą rok później na planie "Twilight Zone" powielił aktor Vic Morrow(na zdjęciu). Ten drugi przypadek można nawet znaleźć nagrany, jeśli poszukacie gdzieś w czeluściach Internetu.

3. Gian-Carlo Coppola

Producent filmowy znany głównie z tego, że był synem jednego z najlepszych reżyserów jakich nosi Ameryka. Gian-Carlo miał szczęście nie tylko do rodziny, ale także do filmowej śmierci. Płynąc motorówką ze swoim przyjacielem Griffinem O'Nealem, panowie zdecydowali o próbie "przepchania się" między dwoma przemieszczającymi się wolno łódkami. Niestety łódki te były połączone linką holowniczą. Griffin zdążył się schylić, ale Coppola nie miał już tyle szczęścia. Resztę możecie sobie wyobrazić...

2.David Carradine

Jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci współczesnego kina. Gość którego dwoma największymi miłościami były dupy i alkohol. Cały dzień pijaństwa w Bangkoku uwieńczyła sesja pornograficzna z wiązaniem i podduszaniem w roli głównej. Prawdopodobnie w cały "proces" zamieszana była mało profesjonalna prostytutka. Nieprawidłowo założone pętelki udusiły Carradine'a, który przynajmniej zmarł robiąc to, co kochał.

1.Gareth Jones


Aktor znany głównie ze swojej śmierci. Pomiędzy dwoma scenami programu emitowanego na żywo, w których miał brać udział, Gareth doznał ciężkiego zawału serca. Oczywiście utrudniło to pracę reżyserowi, ale ten wykazał się jednocześnie niesamowitą czujnością i smakiem. Postać grana przez Jonesa została usunięta, ponieważ... umarła na zawał. Przewidywania te okazały się trafne i także sam aktor nie przetrwał swej próby. Co ciekawe sztukę zatytułowano "Underground", co pozostawiło niezwykle ironiczny wydźwięk całej historii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz