sobota, 3 maja 2014

Jakim jestem czytelnikiem, czyli melonowa nominacja

Jak dobrze wiecie nie przepadam za udziałem w różnych blogowych grach. Z drugiej strony lubię Melona. Jako że bardziej lubię Melona niż nie lubię gier, napiszę dziś kilka słów o sobie. To znaczy oczywiście o sobie jako czytelniku. Nie martwcie się, nie będę Was zadręczał swoją personą w bardziej prywatnym ujęciu. I nie ukrywam, że będę trochę ściągał od innych, gdyż nigdy nie cierpiałem na nadmiar kreatywności. Dobra, to jedziemy, panie kierowco, Move that bus!

Czy czytam na komputerze?

Nie, zwykle siadam obok komputera. A najlepiej czytać siedząc naprzeciw ekranu, ale wiem, że to zależy od preferencji każdego z nas.

Jak dużo miejsca w moim domu zajmują książki?

To zależy. Jeśli akurat mam na przechowaniu jakieś zwłoki, to pozbywam się części książek z piwnicy. Zwykle jest to kilka półek w regale.

Z drugiej strony jeśli mam większy zapas alkoholu, to na miejsce książek wędrują flaszki. Nie no, chyba w to nie uwierzyliście? Jaki student miał kiedykolwiek zapas alkoholu?

E-book, czy książka?

Książka, bo łatwiej pogryźć i szybciej się trawi. W dodatku głosy z książek przemawiają do mnie o wiele mocniej. Tylko czy ja powinienem słyszeć głosy? :O

Czy kończę czytać każdą książkę?

Tak, choć kilka z nich było tak słabych, że powinny skończyć w piecu. Jestem oczywiście przeciwko nazistowskim metodom działania, ale stos "Zmierzchu" buchający pięknym, ciemnopomarańczowym płomieniem na tle zachodzącego słońca jest bardzo kuszącą i romantyczną propozycją.

Czy kiedykolwiek płakałem czytając książkę?

Hell yes! Ryczałem jak bóbr czytając ostatnie rozdziały Kompanii Braci. Nigdy nie zapomnę tej książki. Jedyne takie uczucie w całym moim życiu. No dobra, drugie, bo raz się przewróciłem na rowerku, ale to poruszyło we mnie zupełnie inny stopień wrażliwości.

A co ze śmiechem?

Zaskoczę Was pisząc o Paragrafie 22? :D

Czy jem podczas czytania?

Wszystko powyżej słonego paluszka, czy innego rodzaju suchego prowiantu odpada, bo nie lubię mieć zajętych rąk. Jeżeli książka robi na mnie wrażenie, to czasem zdarzy się jakaś mucha, mały pająk, czy inne stworzenie uzupełniające deficyty białka.

Czy jestem w stanie czytać w hałasie?

Nie, ale za to potrafię bardzo głośno krzyczeć na hałasującego. Zwykle nie przeszkadzają mi dźwięki otoczenia, ale jeśli ktoś próbuje ze mną rozmawiać widząc, że trzymam w garści książkę, może powoli zacząć kopać swój grób...

Autorzy z Polski, czy zagraniczni?

Na co dzień spotykam wielu głupich Polaków. Głupich do tego stopnia, że przestałem im ufać i teraz czytam przeważnie pisarzy z innych stron świata. Nie mam jakiś wielkich uprzedzeń, ale i nie sądzę, żeby nasza literatura była na jakimkolwiek polu dominująca. Będę to kiedyś nadrabiał, ale to jeszcze nie jest ta chwila, to jeszcze nie jest to upragnione kiedyś...

Ulubiony cytat:

Człowiek jest istotą materialną, oto była cała tajemnica Snowdena. Wyrzućcie go przez okno, a spadnie. Podpalcie go, a spłonie. Przysypcie go ziemią, a zgnije, jak wszystkie inne odpadki. Człowiek bez ducha jest śmieciem. To była tajemnica Snowdena. Dojrzałość jest wszystkim.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz