niedziela, 13 września 2015

Top 11 - muzyka w czołówkach seriali

Robiąc mały research do tej topki (to znaczy opieprzając się podczas słuchania piosenek) doszedłem do wniosku, że seriale są wręcz pełne świetnych motywów muzycznych, które je otwierają. Moja początkowa niepewność co do tego, czy uzbieram aż dziesięć piosenek z intra, przerodziła się bardzo szybko w przerażenie dotyczące tego, czy uda mi się wszystkie fajne tytuły upchnąć na liście. I od razu uprzedzam, że nie, nie udało się. Zaznaczam także, że lista jest wybitnie subiektywna, być może naznaczona odrobinę rysą sentymentu, a przez to z całą pewnością niedoskonała. Dlatego też chętnie poczytam Wasze opinie w komentarzach i z radością przyjmę propozycję każdego tytułu, który Waszym zdaniem jest na niej niesłusznie, a mógłby zostać zamieniony na coś lepszego.

11. Strażnik Teksasu
Na początek trochę się skompromituję. Uwielbiam nutkę ze Strażnika Teksasu, choć co do wyboru kandydata na ostatnie miejsce miałem spory problem. Propozycjami, które sobie zaznaczyłem były także motywy przewodnie z Renegata, McGyvera, oraz seriali JAG, czy Nash Bridges. Mówiąc ściślej cała klasyka lat 90-tych. Ostatecznie postawiłem po prostu na to, co oglądałem wówczas najczęściej.   

10. Suits
Ciekawa, wpadająca w ucho melodia, która przypominała mi odrobinę Lime in the coconut Harry'ego Nilssona. Nieodmiennie odstresowuje przy każdym odsłuchu, za co w pełni zasłużyła na topową dyszkę.

9. Psych
Jedna z najbardziej energicznych melodii w zestawieniu. Nie tylko idealnie dopasowuje się do charakteru lekkiego, niezobowiązującego serialu jakim z pewnością jest Psych, ale zwyczajnie słucha się jej z radością i bananem na mordzie (to znaczy z uśmiechem, nie takim normalnym bananem - to by było głupie...).

8. True Detective s01
Pierwszy sezon Prawdziwego Detektywa zachwycał swym kunsztownym wykonaniem i nie inaczej było z genialną muzyką. Far From any Road miało wszystko - genialnie dopasowaną muzykę, świetny tekst i niezwykłe wykonanie - podobało się chyba każdemu. Ja niestety doceniłem tę piosenkę dopiero po kilkukrotnym przesłuchaniu, dlatego klasyfikuje ją dopiero na ósmym miejscu. I tak, sam mam wrażenie, że to zdecydowanie za niska lokata.

7. True Blood
Siódme miejsce objęła w posiadanie klasyczna polecanka. Choć sam obejrzałem kilka odcinków tego serialu, piętno jakie na mnie odcisnął sprawiło, że chciałem jak najszybciej zapomnieć o wszystkim co z nim związane. O dziwo słuchanie motywu przewodniego, podczas gdy przed oczami nie stała mi konieczność marnowania kolejnych minut życia na cholernie irytującą wersję wampirów, sprawiło że piosenka ta naprawdę mi się spodobała. Dużo gitary, a do tego świetne momenty w których Everett modulował głos - co tu może się nie podobać?

6. Supernatural
Moja oficjalna piosenka samochodowa. Ruszenie w drogę bez Carry On Wayward Son trzeszczącego gdzieś w tle to niemal świętokradztwo. Nie jest może piosenką, której lubię słuchać na co dzień, ale ze względu na samą liczbę dokonanych odsłuchów nie mogłem o niej zapomnieć tworząc tę listę.

5. Knight Rider
Klasyka o której omal bym zapomniał (dlatego lista poszerzyła się o jedno miejsce). Dzięki niesamowitym opóźnieniom w emisji seriali względem świata zachodniego, jako kilkunastoletni szczyl wciąż miałem okazję oglądać Knight Ridera w telewizji. Nie ma pojęcia dlaczego ta melodia jest tak charakterystyczna, ale po jej odsłuchaniu natychmiast stwierdziłem, że absolutnie zasługuje ona na miejsce w zestawieniu.

4. Dukes of Hazard

Jedyny serial, który znam tylko dzięki ścieżce dźwiękowej. Mimo że nie obejrzałem ani jednego odcinka Diuków Hazardu, to wykonanie Waylona Jenningsa wpadło mi kiedyś w ucho i już tam zostało. Uwielbiam jego głos, a samo wykonanie nie pozostawia absolutnie niczego do życzenia.

3. Sons of Anarchy
Serial traktujący o gangu motocyklowym nie może obejść się bez doskonałej ścieżki dźwiękowej. I ten się nie obył. Ba, momentami miałem wrażenie, że tylko doskonała muzyka trzyma mnie przy oglądaniu Synów Anarchii przez tak długi czas. Głos faceta wykonującego ten kawałek do dzisiaj podnosi mi włoski na rękach, a to chyba dobrze.

2. Firefly
Tak wysoko, bo Firefly.

1. True Detective s02
Nie sądziłem, że po tym, czego dokonano w pierwszym sezonie da się coś jeszcze poprawić. Ale intro? To niesamowite, ponieważ jakoś się udało. Pomijając wszelkie głosy krytyki spadające na drugi sezon Prawdziwego Detektywa, to wykonanie Leonarda Cohena uważam za najlepszą rzecz jaka przydarzyła się muzyce serialowej w historii. I jedną z piękniejszych rzeczy w muzyce w ogóle. Genialny, mroczny tekst, a do tego świetny, głęboki głos Cohena w kontekście opisywanego serialu pasują wręcz idealnie. Wiem że taki sposób wykonania nie trafi do każdego i jest to kwestia indywidualnego gustu, ale ja się zakochałem.  Oczywiście pod uwagę biorę tylko jedynie słuszną wersję tej piosenki bez arabskich refrenów, których w intrze serialu nam na szczęście oszczędzono.

Jak widzicie mój gust muzyczny nie jest raczej zbyt wyrafinowany, dlatego liczę na Was - co jeszcze warto obejrzeć ze względu na świetną muzykę, co warto przesłuchać bez oglądania serialu, a może co miało tak fatalną muzykę, że odrzuciło Was od całej produkcji? Komentujcie śmiało - nie obrażę się (mocno).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz