poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Pierre Lemaitre - "Alex"

Camille Verhoeven nie ma łatwego życia. Nie tak dawno porwano i zabito mu żonę. Wkrótce zmarli też jego rodzice. Ponadto wyjątkowo niski wzrost znacznie utrudnia mu codzienną pracę w policji, gdzie, mimo skąpych warunków fizycznych, jest niezwykle cenionym za swój intelekt i uliczny instynkt detektywem. Ba, do tego wszystkiego Camille nawet nazywa się jak dziewczyna. Tak oto klasyfikując nieszczęścia, które stanęły na drodze Verhoevene od najmniej do najbardziej dotkliwych, poznajemy jednego z głównych bohaterów bardzo solidnego kryminału pod tytułem Alex. Teraz uwaga, zagadka: zgadnijcie jak na imię będzie miała druga z głównych postaci w powieści Pierre’a Lemaitre?

Prawdopodobnie większość z Was (ta część, która nie ma drożdży zamiast mózgu) zdołała odgadnąć, że drugą bohaterką jest Alex. Historia porwanej prosto z ulicy kobiety, przepięknej i inteligentnej uwodzicielki, to prawdziwa jazda bez trzymanki. Choć początkowo wszystko zdaje się wskazywać, że będziemy mieli do czynienia ze standardowym kryminałem, fabuła wraz z rozwojem akcji zaczyna meandrować, niczym pijak płynący dłubanką po Bugu... w wietrzny dzień. Zmieniają się zarówno nasze tworzone na poczekaniu koncepcje dotyczące przewidywanego wyjaśnienia całej sprawy, uczucia jakimi darzymy poszczególnych bohaterów, a przede wszystkim zmienia się przyjemność z czytania.

Ta zaś rośnie z każdą kolejną stroną. Książka wydająca się początkowo oklepaną i sztampową powieścią kryminalną, błyskawicznie przeradza się w jedną z najlepszych historii tego typu, jakie dane mi było czytać. Nie należy oczywiście zapominać o tym słabym początku, początku który nie potrafi przykuć czytelnika i nie pozwala mu z miejsca wtopić się w przedstawianą przez autora rzeczywistość. Mimo to dalsza część lektury z nawiązką wynagradza te braki, dając cierpliwym czytelnikom okazję do poznania zaskakującej, pełnej zwrotów akcji, świetnie poprowadzonych dialogów oraz genialnie stworzonych postaci (nawet tych drugoplanowych), opowieści o przemocy, zemście, strachu i waleczności.  

Cóż, jest to jedna z książek, o której nie warto się rozpisywać - trzeba ją po prostu przeczytać. Znieść początkowe nieprzyjemności, by wraz z detektywem Verhoevenem odkryć, co tak naprawdę stało się z Alex. Choć nie jest to z pewnością przełom w dziedzinie literackiego kryminału, to biorąc pod uwagę stosunek dobrej jakości, do zaskakująco niskiej ceny tej pozycji, mogę ją śmiało polecić. Być może Alex zaskoczy Was równie pozytywnie, co mnie.


Moja ocena to: 8/10 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz