niedziela, 4 września 2016

"Ruch oporu w Europie 1939-1945" (red. Philip Cooke, Ben H. Shepard)

Działalność ruchu oporu powstałego w państwach znajdujących się pod okupacją Trzeciej Rzeszy, jest tematem nie tylko kontrowersyjnym, ale także niezwykle interesującym. Akcje dywersyjne wymierzone w niemiecki przemysł zbrojeniowy, zamachy na prominentnych wojskowych oraz urzędników nazistowskich, tworzenie podziemnych struktur organizacyjnych i wreszcie liczne akty indywidualnego bohaterstwa partyzantów, sprzeciwiających się dyktaturze państw osi, to tematy, o których powstawały liczne, wyspecjalizowane pod kątem przedmiotowym publikacje. Philip Cooke i Ben Shepard podjęli się zaś iście syzyfowego zadania - zredagowania książki łączącej stosunkowo krótkie charakterystyki ruchów oporu we wszystkich okupowanych państwach Europy. Wyszło tak, jak możecie się domyślać - do dupy.

Z książkami pod redakcją często jest tak, jak ze zbiorami opowiadań. Znajdziemy tu oczywiście teksty lepsze, jak i te zdecydowanie gorsze. Niestety przewaga wypracowań niesamowicie suchych, stawiających na cyfry, nazwy organizacji i próby statystycznego usystematyzowania ludzkich losów, nad opowieściami o rzeczywistym przebiegu wydarzeń, jest tu zbyt mocno zauważalna. Dość powiedzieć, że najwięcej informacji zapamiętałem z niezłego tekstu dotyczącego ruchu oporu w Czechach (tak, rzeczywiście coś takiego istniało), przyzwoitego streszczenia informacji dotyczących tego typu struktur w Grecji, zupełnie neutralnych jeśli chodzi o poziom „czytalności” tekstów dotyczących Włoch, Związku Radzieckiego i Jugosławii.

Zupełnie zaś nie rozumiem koncepcji szczegółowego przedstawienia sposobu organizacji ruchu oporu w państwach takich jak Belgia, Holandia, Francja, czy kraje Skandynawii (swoją drogą czytałem już o współpracy SAS z norweskim ruchem oporu i książka ta była o niebo ciekawsza). Opisy działalności antyfaszystowskiej w powyższych krajach, zamykały się we wspomnieniu kilku akcji wymierzonej w Niemców oraz długiego rozwodzenia się nad wpływem obecności ruchu oporu na morale obywateli w okresie powojennym. Krótko mówiąc autorzy wskazują jak bardzo nieskuteczny, nieliczny, ale przy tym istotny dla poczucia godności obywatelskiej, był opór stawiany nazistom w opisywanych przez siebie regionach.

Przy tym największe organizacje tego typu (Polska, Jugosławia, Związek Radziecki) opisywane są często krócej oraz dość tendencyjnie - niestety z tekstów tych nie można wyciągnąć zbyt wiele ciekawych, podanych w atrakcyjny sposób informacji. Ot, był sobie w Polsce ruch oporu, jeden z największych w Europie, odpowiedzialny za jakieś tam ataki na Niemców i powstanie w 1944. Nie lubili się z ruskimi, więc Ci ich nie wsparli podczas Powstania Warszawskiego i w sumie po co drążyć temat... Cóż, z całą pewnością w ogromnym stopniu wymusza to format książki, która aspiruje do miana leksykonu zawierającego kilka stron o każdej tego typu organizacji w Europie. Ale jeśli słyszeliście powiedzenie o tym, że jeśli coś jest do wszystkiego, to zwykle jest do dupy (czy jakoś tak), to możecie już wyrobić sobie całkiem niezłe pojęcie o wartości tej książki.   

Cóż - nie polecam jej w innych celach, niż czysto naukowe. Jeśli potrzebujecie na półce zbioru dotyczącego tego tematu, leksykonu w którym znajdziecie potwierdzone, aczkolwiek niesamowicie suche i nieatrakcyjnie podane informacje dotyczące oporu we wszystkich okupowanych państwach Europy, to książka Cooke’a i Sheparda zapewne spełni Wasze oczekiwania. Jeśli chcecie mieć przyjemność z poznawania historii, musicie niestety poszukać czegoś innego.


Moja ocena to: 5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz