sobota, 28 października 2017

Stranger Things s02 (2017)

Oczekiwanie na kolejny sezon Stranger Things można uznać za rozpoczęte. Po dziewięciu odcinkach fantastycznego serialu emitowanego za pośrednictwem platformy Netflix, głód przygody jest równie żywy jak przed rokiem.

Przypomnijmy iż Stranger Things, ubiegłoroczny hit serialowy, opowiadał o losach kilku rodzin żyjących w latach osiemdziesiątych. Spotykaliśmy tu zarówno z grupkę inteligentnych, bardzo odważnych chłopców, posiadającą tajemnicze moce dziewczynkę noszącą imię Eleven oraz różnie ze sobą powiązanych bohaterów reprezentujących dorastające i dorosłe pokolenie. W centrum całej historii znajdowało się zaś tajemnicze zaginięcie Willa Byersa, młodzieńca należącego do wspomnianej, bardzo charyzmatycznej paczki podrostków.

W drugim sezonie powracają wszyscy istotni bohaterowie. Mało tego - do obsady dołączają nowe, równie interesujące postaci. Rudowłosa Max wprowadzająca nieco dynamizmu w relacje pomiędzy dorastającymi chłopcami, czy jej przyrodni brat, szalenie agresywny i nieprzewidywalny Billy, mający pełnić rolę nowego, ludzkiego antagonisty. Pojawia się także tajemnicza siostra Eleven obdarzona zdolnościami paranormalnymi, czy wreszcie dziennikarz śledczy Murray, który choć początkowo wydaje się być świrem wierzącym ślepo w teorie spiskowe, szybko okazuje się kimś znacznie inteligentniejszym, niż można zakładać.
Chuju gona kol? Gostbasters!
Co zaś kryje się w warstwie fabularnej. Możecie spodziewać się więcej...wszystkiego. Skomplikowane relacje pomiędzy wprowadzonymi w pierwszej części bohaterami nieustannie ewoluują, mroczny świat staje się jeszcze niebezpieczniejszy, sceny są jeszcze ładniej zrealizowane, a dialogi jeszcze zabawniejsze. Nie możecie spodziewać się jednak rewolucji - Stranger Things to nadal ładna, choć nieco mroczna bajka, w której relacje społeczne i problemy poszczególnych grup wiekowych, stają się równie angażujące, co walka z mrocznymi potworami, a najważniejsze jest zapewnienie dobrej rozrywki widzowi.

Najistotniejsze jest jednak to, że drugi sezon nadal daje mnóstwo frajdy. Twórcy zadbali o to, byś przez chwilę czuł się jak jedna z postaci w książce Stephena Kinga, żebyś swobodnie wpłynął na znajome wody kina familijnego z lat osiemdziesiątych, nawiązali do klasyków kina stworzonych przez Stephena Spielberga, Richarda Donnera, czy Johna Carpentera. Jeżeli jesteście fanami szukania tego typu nawiązań, to drugi sezon Stranger Things będzie dla Was prawdziwą kopalnią tego typu smaczków.
Upside Down wciąż potrafi zaimponować.
Cóż jeszcze można dodać - jeżeli podobała Wam się pierwsza odsłona tej serii, będziecie zachwyceni. Jeśli jednak już podczas ubiegłorocznego seansu kręciliście nosami na pewne nie do końca przemyślane elementy, czy sam klimat historii, nie sądzę byście mogli odnaleźć się przy okazji seansu „dwójki”. Być może część widzów znudzi także brak oryginalności opowiadanej historii - w gruncie rzeczy dostajemy bowiem więcej tego samego - być może z drobnymi kosmetycznymi poprawkami i większą ilością efektów specjalnych. Osobiście jestem jednak oczarowany.

Moja ocena to: 8/10


Warto zwrócić uwagę także na serię wywiadów zatytułowaną Beyond Strenger Things. Stanowi ona ciekawe, zakulisowe spojrzenie na pracę z tak młodymi ludźmi oraz wyjaśnia liczne wątki zawarte w przedstawionej historii. Możliwość poznania interpretacji pewnych wydarzeń z ust samych scenarzystów, pozwala zrozumieć proces twórczy i zaznajomić się z motywacjami stojącymi za poszczególnymi rozwiązaniami technicznymi i fabularnymi. Ponadto wywiady te stanowią miłą niespodziankę pozwalającą w mniej bolesny sposób rozstać się na jakiś czas z tym niesamowitym serialem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz